Jeśli planujecie wycieczkę na Podkarpacie, warto wybrać się do Trzciany, gdzie na wzgórzu Zaśpit znajduje się pustelnia św. Jana z Dukli. To miejsce pełne historii i duchowej głębi, które z pewnością warto odwiedzić, aby poczuć wyjątkowy klimat tego regionu. Dziś, oprócz ciszy i spokoju, oferuje także niezapomniane widoki oraz możliwość odkrycia historii jednej z najbardziej czczonych postaci w Kościele katolickim.

Pustelnia św. Jana z Dukli została założona w 1769 roku, tuż po beatyfikacji bł. Jana. To miejsce, które było świadkiem modlitw, ciszy i duchowego wyciszenia tego wielkiego świętego, który prowadził życie pełne oddania, modlitwy i pracy. Kościółek, który możecie zobaczyć dzisiaj, to już trzeci w historii tego miejsca – wzniesiony na początku XX wieku. Choć zewnętrznie może wydawać się skromny, to wnętrze oraz cała okolica składają się na przestrzeń pełną harmonii i spokoju, idealną do duchowego oderwania się od codzienności.

Aby dotrzeć na miejsce, najlepiej zaparkować na pobliskim parkingu, a następnie udać się pieszo na wzgórze – spacerem, który zajmuje tylko około 5 minut. Trasa prowadzi asfaltową drogą, więc nie wymaga specjalnego przygotowania ani wysiłku fizycznego. To doskonała okazja, by poczuć się częścią tej niezwykłej przestrzeni, pełnej historii i spokoju.

W pustelni znajdziecie m.in. chatę, która kiedyś stanowiła miejsce odosobnienia św. Jana. Dziś wewnątrz znajduje się odtworzone wyposażenie, które ukazuje, w jakich warunkach mieszkał święty w XVIII wieku. Wąska prycza, drewniany stół, krzesło i miska do mycia – te skromne przedmioty pozwalają poczuć, jak prostym i surowym życiem żył św. Jan z Dukli, oddając się całkowicie modlitwie.

Obok kościoła znajduje się także drewniany dom rekolekcyjny, który służył osobom pragnącym pogłębić swoją wiarę. Warto również zatrzymać się przy źródełku św. Jana, znajdującym się w grocie skalnej tuż u podnóża świątyni. Woda z tego źródełka, według tradycji, ma właściwości lecznicze i przynosi ulgę w różnych dolegliwościach, co czyni to miejsce jeszcze bardziej wyjątkowym.

Wokół pustelni rozciąga się piękna ścieżka, a na niej rozmieszczone są kapliczki Drogi Krzyżowej. Każda z nich to okazja do chwilowej refleksji, modlitwy lub po prostu odpoczynku. Spacerując po tym terenie, nie sposób nie poczuć atmosfery ciszy i duchowego spokoju, które od wieków towarzyszyły temu miejscu.

Jeśli więc planujecie odwiedzić pustelnię św. Jana z Dukli, z pewnością nie będziecie zawiedzeni. To idealne miejsce na krótki wypad wśród natury, gdzie historia spotyka się z duchowością, a piękno otaczającej przyrody wprowadza w stan relaksu i wyciszenia. Niezależnie od tego, czy szukacie chwilowej ucieczki od codzienności, czy chcecie zgłębić historię tego niezwykłego świętego, pustelnia na pewno Was oczaruje.

A tutaj znajdziecie również film na kanale YouTube z naszego spaceru.

Aktualizacja 10.05.2021

Odnaleziono ukryty w 1941 roku dzwon św. Jana z Dukli

Wspaniała wiadomość z Podkarpacia! Niedawno, podczas eksploracji terenu obok Pustelni św. Jana z Dukli, dokonano niezwykłego odkrycia. Stowarzyszenie Eksploracyjno-Historyczne „Galicja” we współpracy z Prywatnym Muzeum Podkarpackich Pól Bitewnych odnalazło dzwon, który przez 80 lat spoczywał zakopany w ziemi. Jest to wyjątkowy artefakt związany z historią tego miejsca, który ma ogromne znaczenie nie tylko dla lokalnej społeczności, ale także dla wszystkich, którzy pielęgnują pamięć o świętym Janie z Dukli.

Dzwon, który został wytworzony w 1933 roku, ma szczególną wagę – nie tylko dosłownie, waży bowiem około 150 kg, ale także w sensie historycznym. Jego odkrycie jest wyjątkowe, ponieważ przez wiele lat pozostawał zapomniany, ukryty w ziemi w czasie II wojny światowej, kiedy to w 1941 roku postanowiono go zakopać w obawie przed jego zniszczeniem. Dzwon został wykonany z miedzi zmieszanej z cyną, cynkiem i ołowiem – materiałów, które miały zapewnić mu trwałość i wytrzymałość.

Na jednym z boków dzwonu widnieje napis upamiętniający 200. rocznicę beatyfikacji św. Jana z Dukli, która miała miejsce w 1933 roku. Inicjatywę ufundowania dzwonu podjęli Ślązacy i Wielkopolanie, chcąc oddać hołd bł. Janowi, który swoją świętością i cudami zasłużył na powszechny kult. Na drugiej stronie dzwonu znajduje się wizerunek św. Franciszka z Asyżu, a także napis „ŚW. FRANCISZKU MÓDL SIĘ ZA NAMI”, co nadaje mu dodatkowego duchowego wymiaru.

To odkrycie to nie tylko sensacja historyczna, ale także okazja, by ponownie docenić bogatą historię tej niezwykłej pustelni i jej związki z duchowym dziedzictwem regionu. Warto odwiedzić to miejsce, by na własne oczy zobaczyć nie tylko piękno samej pustelni, ale i poznać fragmenty jej zapomnianej historii, które wciąż kryją się na tym malowniczym wzgórzu.

 

Chcesz więcej?

Zaciekawił Cię mój wpis i chcesz więcej … wskakuj TUTAJ

Za dwadzieścia lat bardziej będziesz żałował tego czego nie zrobiłeś, niż tego co zrobiłeś” – Mark Twain